W przerwie na kawę... / WIELKANOC tuż,tuż...
| Autor | Treść posta |
|---|---|
lucynako
Liczba postów: 1442 |
|
natdom
Liczba postów: 259 |
Post opublikowany 2009-03-18 12:39:16 Staram sie je obchodzić najbardziej tradycyjnei jak to możliwe na obczyźnie, ale jakoś nam się udaje może za sprawą iż kościół polski mamy blisko, i zawsze łatwiej wtedy tradycje utrzymać w piatek oczywiście wieczorem masz, w sobote malowanie pisanek i święcenie święconek, po święconka już u nas naprawde świątecznie zawsze staramy się spotkać w sobote i neidziele ze znajomymi aby było by nam raźniej ,w niedziele msza śniadanie i obiad świąteczny staramy sie nie spędzać tego czasu przy stole tylko spacery jakiś wypad do lasu spędzamy go razem , w poniedizałek oczywiście śmingus dyngus i zajączek wielkanocny
|
lucynako
Liczba postów: 1442 |
Post opublikowany 2009-03-20 09:04:33 Ze Świętami Wielkanocnymi kojarzy mi się zawsze śmieszna historyjka,która autentycznie nam się przydarzyła,
otóż... Było to jeszcze przed dewaluacją złotego kiedy zarabialiśmy "miliony" a drobnymi pieniędzmi tak jak teraz złoty czy grosz był banknot 100 zł.czyli "czerwona stówka". Mój syn miał wtedy chyba 2 latka. W Wielką Sobotę wybraliśmy się ze święconką do kościoła.W tym czasie na środku kościoła leży zawsze krzyż z figurą Jezusa,obchodzi się go na kolanach dookoła,całuje w przebite ręce,nogi i bok,a na końcu do koszyka wrzuca się ofiarę - bynajmniej taki jest u nas zwyczaj. My też podeszliśmy,przodem szedł mąż,potem syn i na końcu ja. Wcześniej dałam synkowi właśnie "ten" banknot 100-tu złotowy i powiedziałam: - dasz Panu Jezusowi na ofiarę. Syn zachwycony,robił dokładnie to co tatuś : klękał,całował,...wokół przecież tyle nowego się działo. Kiedy ja podeszłam i pochyliłam się na figurą aby ucałować przebitą dłoń omal nie parsknęłam na cały głos ze śmiechu....bo w dłoni Pan Jezus trzymał "czerwoną" stówę. To mój syn potraktował dosłownie moje słowa i dał Jezusowi ofiarę do ręki :) Szybko zabrałam banknot,wrzuciłam do koszyka,ale do końca ceremonii nie mogłam już doczekać bo wciąż przed oczami miałam tę sytuację i nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Wszyscy którzy zdążyli zauważyć to całe zajście też chichotali.
|
MB
Liczba postów: 972 |
|
paulineczka
Liczba postów: 85 |
|
paulineczka
Liczba postów: 85 |
Post opublikowany 2009-03-20 10:35:57 MB u mnie ten napój jest ale wcale nie tylko na swieta poprostu mamy ochote to kupujemy a mówiąc o zakupach nie wiem dlaczego ale moja mama dostaje jakiegos szalu zakupowego w swiateczny czas-wiecznie z ojcem przywoza do domu tone paczek i potem mysla gdzie to wlozyc bo lodowka pelna a po swietach to wiekszosc idzie do kosza bo ile moze zjesc nawet w swieta 4 osobowa rodzina
|
natdom
Liczba postów: 259 |
|
paulineczka
Liczba postów: 85 |
|
Bartlomiej
Liczba postów: 136 |
|
lucynako
Liczba postów: 1442 |
|
paulineczka
Liczba postów: 85 |
|
dragon
Liczba postów: 32 |
|
MB
Liczba postów: 972 |
|
paulineczka
Liczba postów: 85 |
|
paulineczka
Liczba postów: 85 |
Post opublikowany 2009-03-21 12:01:41 Autor: paulineczka u mnie dzis swieci słoneczko i chyba faktycznie przyszła wiosna:)) znalazlam cos takiego o wiosence Pada ciepły deszczyk, Miłe grzeje słonko, Ale jeszcze nocą Zimno jest jabłonkom Już nad rowem rośnie Trawa niby szczotka, A pod płotem pierwsza Zakwitła stokrotka Idzie wiosna, idzie, Widać ją z daleka A w mieście i na wsi Każdy na nią czeka
|
paulineczka
Liczba postów: 85 |
Post opublikowany 2009-03-21 18:34:53 wracajac do tematu wielkanocy-jak ozdabiacie jajka?U mnie kiedyś mama gotowała jajka w łupinach po cebuli a potem wszyscy żyletkami cos na nich dziergaliśmy teraz kupujemy gotowe farby albo takie koszulki,które pod wpływem goracej wody dopasowują sie do kształtu jajka
|
lucynako
Liczba postów: 1442 |
Post opublikowany 2009-03-21 18:54:37 U mnie córa ozdabia pisakami typu marker.
Czasami korzysta z farbek,a nawet z tych specjalnych koszulek - zależy jaki ma kaprys :) Też pamiętam jak gotowaliśmy w cebuli czy w burakach,ale wtedy było "więcej"jajek w białych skorupkach i efekt był lepszy niż teraz na tych ciemnych. Byla też "moda" na oklejanie tekstylnymi skrawkami...tak że różnie to bywa.Trzeba trochę czasu,chęci i pomysłu,jakichś typowych tradycji u nas w domu nie ma.
|
zombinka
Liczba postów: 398 |
|
natdom
Liczba postów: 259 |
|
zombinka
Liczba postów: 398 |



