Dziecięce przysmaki / Zabawy z serem
| Autor | Treść posta |
|---|---|
MB
Liczba postów: 972 |
Post opublikowany 2008-09-26 11:25:20 Pamiętacie zabawę "Rolnik sam w dolinie?" :)
Ja, kiedy w wieku 3 lat poszłam do przedszkola uwielbiałam tę zabawę. Ale jeszcze bardzo długo myślałam, że to jest o takim "rolniku z Sandolina" (myślałam, że on mieszkał w jakimś Sandolinie, skoro jest Sandomierz, to przecież może być Sandolin ;) ). Oczywiście wynikało to z faktu, że grupowe śpiewanie w przedszkolu nie należało do najwyraźniejszych. Pamiętacie tekst? Prosty był bardzo, ale przypomnę, może batik74 kiedyś z synkiem się pobawi? ;) Rolnik sam w dolinie,rolnik sam w dolinie. Hejże, hejże, hejże ha, rolnik sam w dolinie! Rolnik bierze żonę, rolnik bierze żonę. Hejże, hejże, hejże ha, rolnik bierze żonę! Żona bierze dziecko, żona bierze dziecko. Hejże, hejże, hejże ha, żona bierze dziecko! Dziecko bierze nianię, dziecko bierze nianię. Hejże, hejże, hejże ha, dziecko bierze nianię! Niania bierze kotka, niania bierze kotka. Hejże, hejże, hejże ha, niania bierze kotka! Kotek bierze myszkę, kotek bierze myszkę. Hejże, hejże, hejże ha, kotek bierze myszkę! Myszka bierze serek, myszka bierze serek. Hejże, hejże, hejże ha, myszka bierze serek! Ser zostaje w kole bo nie umiał w szkole tabliczki mnożenia ani podzielenia! I ten ser zawsze zostawał na końcu sam, był wskazywany palcami i nikt serem być nie chciał. Ale zabawa była bardzo fajna :)
|
MB
Liczba postów: 972 |
Post opublikowany 2008-09-26 11:35:49 Serowe zagadki (dla dzieci oczywiście ;) ):
* Dziurki w niej, jak w serze. Żyła w morzu na dnie. Do wanny ją bierzesz, bo umie myć ładnie? (gąbka do mycia) * Bywa drożdżowe, bywa tortowe,z kremem, z serem, z makiem. Kupisz je w cukierni i zjesz ze smakiem? (ciasto). cdn. :)
|
MB
Liczba postów: 972 |
|
MB
Liczba postów: 972 |
Post opublikowany 2008-10-06 17:37:21 Czy ser szwajcarski może być zabawką edukacyjną?
Nie śmiejcie się, okazuje się, że tak. Nazwę taką nadano zabawce, którą trudno opisać w kilku słowach. Zapodaję link, żeby można było ją zobaczyć - to nie reklama, a ciekawostka dla maluchów (a grudzień blisko ;) ) Kto by pomyślał, prawda? :) http://www.pus.pl/ksiazka.php?id=123 Faktycznie trąca serem i do tego dziurawym ;)
|
MB
Liczba postów: 972 |
|
MB
Liczba postów: 972 |
Post opublikowany 2008-10-14 09:01:48 Oto, co do powiedzenia na temat sera i dziur w serze miał poeta:
"Brzechwa Jan [color=green][font=big]Wrona i ser[/font][/color] "Niech mi każdy powie szczerze, Skąd się wzięły dziury w serze?" Indyk odrzekł: "Ja właściwie Sam się temu bardzo dziwię." Kogut zapiał z galanterią: "Kto by też brał ser na serio?" Owca stała zadumana: "Pójdę, spytam się barana." Koń odezwał się najprościej: "Moja rzecz to dziury w moście." Pies obwąchał ser dokładnie: "Czuję kota: on tu kradnie!" Kot udając, że nie słyszy, Miauknął: "Dziury robią myszy." Przyleciała wreszcie wrona: "Sprawa będzie wyjaśniona, Próbę dziur natychmiast zrobię, Bo mam świetne czucie w dziobie." Bada dziury jak należy, Każdą dziurę w serze mierzy, Każdą zgłębia i przebiera - A gdzie ser jest? Nie ma sera! Indyk zsiniał, owca zbladła: "Gwałtu! Wrona ser nam zjadła!" Na to wrona na nich z góry: "Wam chodziło wszak o dziury. Wprawdzie ser zużyłam cały, Ale dziury pozostały! Bo gdy badam, nic nie gadam, I co trzeba zjeść, to zjadam. Trudno. Nikt dziś nie docenia Prawdziwego poświęcenia!" Po czym wrona, jak to ona, Poszła sobie obrażona. " :)))
|
batik74
Liczba postów: 349 |
Post opublikowany 2008-10-14 09:39:27 Autor: MB Pamiętacie zabawę "Rolnik sam w dolinie?" :) Pamiętacie tekst? Prosty był bardzo, ale przypomnę, może batik74 kiedyś z synkiem się pobawi? ;) I ten ser zawsze zostawał na końcu sam, był wskazywany palcami i nikt serem być nie chciał. Ale zabawa była bardzo fajna :) ja sie z malym chetnie w to pobawie tylko najpierw musze pomyslec o kolejnych dzieciach aby byla zona,myszka,serek itp....:))))))))))))
|
MB
Liczba postów: 972 |
|
batik74
Liczba postów: 349 |
|
AnUcHnA17
Liczba postów: 3376 |
|
batik74
Liczba postów: 349 |
|
AnUcHnA17
Liczba postów: 3376 |
Post opublikowany 2008-10-16 21:49:16 wiesz kiedys widziałam kobietę która odprowadzała swoją córkę do przedszkola. Córka spytała o której po nią przyjdzie bo woli być z nią w domu niż w przedszkolu na to mama powiedziała z taką obojętnością że raczej nie zdąży jej odebrac bo ma dużo spraw na głowie i ktoś po nią przyjdzie. nawet nie wyobrażasz sobie jak mi smutno było patrzeć na to dziecko które tak bardzo chciało żeby mama je odebrała, widać było że matka tak jest zajęta pierdołami że córka jest gdzieś pod koniec jej rozkładau. moim zdaniem dzieci które nie chodzą do przedszkola są takie same jak te które chodzą , a zamiast do przedszkola yo do szkoły się jeszcze nachodzą w życiu i to conajmniej 10 lat ;-)))
|
AnUcHnA17
Liczba postów: 3376 |
Post opublikowany 2008-10-16 21:52:24 nie chodzi mi o to że ja do przedszkola mnie chodziłam bo to było dawno i nie prawda ale o to że przedszkole nie nie robi na mnie wrażenia i jak dla mnie może go wcale nie być. dziecko może być u babci lub cioci na nieobecność rodziców i na pewno znajdzie sobie jakiegoś towarzysza do zabaw...
|
batik74
Liczba postów: 349 |
|
AnUcHnA17
Liczba postów: 3376 |
|
MB
Liczba postów: 972 |
Post opublikowany 2008-10-17 21:38:38 Autor: AnUcHnA17 przedszkole nie nie robi na mnie wrażenia i jak dla mnie może go wcale nie być. dziecko może być u babci lub cioci na nieobecność rodziców i na pewno znajdzie sobie jakiegoś towarzysza do zabaw... To się zobaczy jeszcze; poglądy na te kwestie zmieniają się zasadniczo, jak pojawia się dziecko, rośnie i w którymś momencie pojawia się problem: iść do pracy, czy siedzieć w domu, bo ani babci, ani cioci "pod ręką" nie ma, a przedszkole prywatne to niemały wydatek: 300zł - 700zł (Warszawa)... Wówczas chciałoby się mieć państwowe przedszkole na każdym osiedlu, bezproblemowo dostępne!
|
batik74
Liczba postów: 349 |
Post opublikowany 2008-10-18 10:44:17 Dokladnie tak MB, a poglady sie zmienia jak przyjdzie maluch na swiat, ja kiedys zawsze chcialam miec dwojke dzieci chlopca i dziewczynke a teraz widze ile trzeba poswiecic jednemu maluchowi oraz ile to kosztuje.:)) pozatym boje sie zeby moj synek nie wyrosl na takiego malucha jak w Super niani , mysle ze przedszkole mu sie przyda chociaz na mysl o tym ze ktos inny bedzie pilnowal mojego synka serce mi podchodzi do gardla.Jednak gdybym miala opcje babcia, kuzyni to chyba wybralabym taka mozliwosc-taniej, pewniej i lepszej opieki nie znajde:)
|
AnUcHnA17
Liczba postów: 3376 |
|
MB
Liczba postów: 972 |
Post opublikowany 2008-11-23 18:51:19 Bajka z morałem, cytuję:
"Sprytna małpa. Kiedyś w pewnej wiosce żyły dwa koty, które bardzo lubiły ser. Któregoś pięknego dnia, gdy kobiety z wioski były zajęte rozmową, koty ukradły trochę sera. Potem miały jednak problem z podzieleniem go na równe części. Patrzyły na siebie podejrzliwie, każdy z nich myślał, że ten drugi dostanie większą porcję. Wreszcie jeden kot powiedział: - Poprośmy małpę, by podzieliła nasz ser. Drugi kot zgodził się chętnie i oba koty poszły do małpy, która tak samo chętnie wzięła ser. - Przynieście jakąś miarkę – powiedziała. Kiedy koty wróciły, małpa wzięła nóż i przecięła ser na dwie części. Jednak jedna z nich była wyraźnie większa od drugiej. - A niech to! – powiedziała małpa. – To się nie zgadza. Ugryzę kęs tego większego kawałka, aby ważył tyle samo, co ten drugi. Zanim koty zdążyły zaprotestować, małpa odgryzła kęs, który, oczywiście, okazał się za duży. - A niech mnie! – powiedziała. – Teraz ten kawałek jest mniejszy. Muszę odgryźć nieco z drugiego, aby był tej samej wielkości, co pierwszy. Jednak tym razem koty zdały sobie sprawę, że małpa zamierza zjeść cały ser. - Proszę, nie przejmuj się więcej naszą sprawą. – powiedziały. – Oddaj nam ser, a my podzielimy go same. Małpa nie przestawała przeżuwać sera. - Nie zrobię tego. – rzekła. – Z pewnością pokłócilibyście się ponownie. Król zwierząt winiłby mnie za waszą sprzeczkę. Nie, muszę odgryźć nieco z tego pierwszego kawałka, a potem z tego, aż będą mieć tę samą wagę. Jeżeli pracując nad tym zjem cały ser, to znaczy, że tak było przeznaczone i będziecie musiały się z tym pogodzić. Koty doszły do wniosku, że nigdy już nie dostaną sera z powrotem, więc odeszły. Małpa śmiała się i wołała za nimi: - Dostałyście dobrą lekcję! Nigdy nie pozwólcie, by zachłanność wzięła górę nad rozumiem, co doprowadziło was do głupoty. I z zadowoleniem skończyła chrupać ser."
|
MB
Liczba postów: 972 |



