Dziecięce przysmaki / Co na kanapki dla maluchów?
| Autor | Treść posta |
|---|---|
Jacek
Liczba postów: 277 |
|
agnieszkap32
Liczba postów: 280 |
|
MB
Liczba postów: 972 |
|
MB
Liczba postów: 972 |
Post opublikowany 2008-09-03 10:53:55 Autor: agnieszkap32 U nas na pierwszym miejscu plasuje się nutella:( Na drugim kanapka z serem żółtym i sałatą. Warto zadbać teraz o to, żeby dziecko zrozumiało, że można zjeść nutellę czasem, a na co dzień wybierać produkty pełnowartościowe. W szkole moich pociech dużo dzieci przynosi "słodkie kanapki". Wiele lat pracy kosztowało mnie nauczenie dzieci zdrowego odżywiania i teraz wcinają kiełki aż miło. Nie kupuję po prostu takich słodkich smarowideł i jestem w tym konsekwentna, nutella, cola pojawiają się u nas w domu może 2 razy do roku. Przecież to my - rodzice robimy zakupy i decydujemy o tym, co zjemy my i nasze dzieci. Nie jest łatwo na początku, dzieci proszą o różne rzeczy, ale trzeba dużo wyjaśniać i wybierać wspólnie to, co najzdrowsze. Powodzenia!
|
MB
Liczba postów: 972 |
Post opublikowany 2008-09-09 09:17:40 Z doświadczenia wiem, że dzieci uwielbiają parówki - szczególnie te cienkie. Czy na zimno, czy na ciepło, do rączki, czy na kanapkę. Zupełnie nie wiem, czym wytłumaczyć ten "fenomen". Może wcale nie smakiem, ale tym, że taka mała, cienka, na raz do buzi? "Przerabiałam" ten temat również w swoim domu, aż przerobiłam - koniec z kupowaniem parówek! Zdarzy się to pewnie jeszcze sporadycznie, ale na co dzień jest wędlina w plastrach, smaczna, a często nawet bez konserwantów (Lukullus). Można plasterek zwinąć w roladkę i zjeść jak parówkę, a pożytku będzie dużo więcej dla zdrowia dziecka. Jeśli znudzi się ser żółty na kanapce, to samo - zwijamy w roladkę i już jest inaczej. Dzieciom warto dać możliwość wykazania się w kuchni, położenia na talerzu tego na co mają chęć. Jeśli będą mieć wybór - instynkt podpowiada im często: jeśli ładne (kolorowe) - to smaczne. Pewnie dlatego żółty ser u mnie w domu długo nie poleży. To samo tyczy się ogórków, papryki, czarnych oliwek.
Acha, słodycze też jemy - ale w weekendy. Dzieci w tygodniu o słodyczach nawet nie myślą, wiedzą, że to się zdarza w soboty i niedziele. Na co dzień jest zdrowo i kolorowo :)
|
agnieszkap32
Liczba postów: 280 |
|
batabeja1
Liczba postów: 9 |
Post opublikowany 2008-09-10 08:41:30 witam wszystkich
moj maluch ma dopiero rok i unikam slodyczy ale gdziekolwiek pojedziemy czy ktos wpada do nas podaje malemu slodycze,ktorych ja unikam.Wiadomo jak malemu zabieram jest wrzask.A co do szkolnych przepisow-zanimm moj maly pojdzie do szkoly to moze beda kanapki w pigulce hihihi
|
MB
Liczba postów: 972 |
|
mango5
Liczba postów: 212 |
Post opublikowany 2008-09-16 15:45:35 Należy ograniczać słodycze i dzieciom podawać tylko zdrowe potrawy bogate w minerały i wartości odżywcze, sery firmy Hochland też dają nam energię do nauki, pracy, ta marka to najwyższa jakość i smak, marzę,by spędzić weekend w Paryżu zajadajac się serem i pijąc czerwony soczek, nie wino cenzura,
|
julia9
Liczba postów: 11 |
|
fg
Liczba postów: 7 |
Post opublikowany 2008-09-21 17:39:39 Witam,
A moje dziecko lubi tzw. "kanapkę z buzią". hihi tu następuje dowolność co na niej jest: - kawałek szyneczki, - serek żółty, - ogórek (kiszony oczywiście), - sałatka, - papryka, - inne - ale głównym składnikiem powinno być jajo na twardo, pokrojone i "udekorowane" ketchupem (oczka, buzia, nosek). Smacznego
|
MB
Liczba postów: 972 |
|
batik74
Liczba postów: 349 |
|
MB
Liczba postów: 972 |
Post opublikowany 2008-09-22 08:52:18 Był czas, że jedno z moich dzieci namiętnie jadło cebulę gryzło ją ze smakiem jak jabłko, już od patrzenia łzy się cisnęły do oczu ;)
Ale prawda jest taka, że nie chorowało praktycznie wcale (nie licząc katarów), więc chyba wiedziało, czego potrzebuje. Generalnie zauważyła, że jeśli dzieci jedzą słodycze - pojawiają się problemy z jedzeniem (ogólnie), jeśli nie jedzą - wówczas zjadają bez problemu wszystko, co dostają. Prosty wniosek sam się nasuwa.
|
batik74
Liczba postów: 349 |
|
batik74
Liczba postów: 349 |
|
MB
Liczba postów: 972 |
Post opublikowany 2008-09-22 20:05:27 Raczej nie dawałam cebuli jako "przekąski"; mała sama widząc cebulę dopominała się o nią. Jeśli chodzi o wiek to z dokładnością co do miesiąca to nie będzie, ale to był wiek między 1,5-2 latka. Teraz w czasie choroby bez problemu je czosnek na chlebie z masłem - w myśl mojej zasady "albo Ty chorobę, albo ona Ciebie" ;)
Oczywiście nie główkę, ale np. zmiażdżony ząbek czosnku :)
|
batik74
Liczba postów: 349 |
|
agnieszkap32
Liczba postów: 280 |
|
AnUcHnA17
Liczba postów: 3376 |



